Na przystanku była reklama studiów: studiuj, żyj, doświadczaj. I teraz tak pomyślałam, że czas w kantorze i uj to nie jest zmarnowany okres w moim życiu. Żyłam, doświadczałam. Finisz młodości wykorzystany, ale początek nie. Nic nie mam z lat pracy w Selgrosie. Ani dumy, ani zabawy. No może poza stażem pracy. Jak dobrze, że mi tam nie przedłużyli umowy. Trwałabym w miejscu! I to jest fakt niezaprzeczalny, że zmiana pracy wymaga rozwoju. Sprawdzę PP.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz